bajki

jhw11Jolantę Horodecką-Wieczorek poznałam podczas Salonu Książki Polskiej (organizowanego corocznie przez APAJTE) w Wiedniu w 2008 roku. Autorka i jej twórczość zafascynowały mnie, a efektem tej fascynacji jest poniższa rozmowa. Za miesiąc ukaże się najnowszy tekst Horodeckiej-Wieczorek „Wiatru tchnienie o Chopinie”. Autorka literatury dziecięcej Jolanta Horodecka Wieczorek. / Fot. Jolanta Horodecka-Wieczorek

Tekst zawiera 115 rymowanych zwrotek w trzech częściach i jest wspaniałą mozaiką biograficzną kompozytora wszech czasów Fryderyka Chopina, przeznaczoną dla młodych czytelników. O pisarstwie dla dzieci, o kształtowaniu wrażliwości młodego czytelnika traktuje poniższa rozmowa.

Co zdecydowało, że zaczęła Pani pisać dla dzieci ?

Kiedyś w witrynie sklepu dziecięcego zobaczyłam poduszeczkę-przytulankę z okropnym potworem wymalowanym pośrodku. To był wstrząs i bodziec, by swoją twórczością „bez przemocy” walczyć, głównie z importowanymi potworami. Pomimo że nakłady moich bajek sięgają już ponad osiemset tysięcy egzemplarzy, to jednak walka jest wciąż nierówna. Teraz na szczęście obserwuje się powolny odwrót od przemocy w literaturze dziecięcej. Ale daleko jeszcze jest do ideału.

Ile wydań ma Pani na swoim koncie?

Czy są też wydania w obcych językach? Łącznie z literaturą science fiction jest około czterdziestu pozycji. W Niemczech wydałam zbiór z 16 bajkami prozą w wersji niemieckiej. Moje bajki tłumaczone są na języki: angielski, niemiecki, francuski, szwedzki i hebrajski.

Kto jest dla Pani wzorem literackim?

W literaturze Maria Konopnicka, w muzyce Chopin i Claude Debussy, w fizyce Einstein. Dwaj ostatni są bohaterami jednej z moich pozycji literackich dla dorosłych. Wiem, że pisze Pani bajki „bez przemocy”.

Czy może Pani zdefiniować to pojęcie?

Bajki bez przemocy piszę dla dzieci, uważając, że potrzeba im dobrych wzorców. Od lat mam kontakty z dziećmi i właśnie od nich na spotkaniach autorskich dowiaduję się, że dzieci wcale nie lubią się bać! To dorośli im to wmawiają, często z powodów komercyjnych; ja się temu przeciwstawiam i wychodzę naprzeciw z bajkami pełnymi dobrych wzorców. Moje bajki zawierają przesłania uczące dzieci racjonalnego myślenia, wpajania szacunku do innych ludzi, bez względu na rasę i płeć, miłość do przyrody, zwierząt i ojczystego kraju, unikanie przemocy, omijanie zagrożeń, jakie niesie dzisiejszy świat. W mojej twórczości dziecięcej skupiam się też na budowaniu wszelkiego rodzaju historyjek rozwijających umiejętności odróżniania dobra od zła i preferuję morały kształtujące dziecięcy optymizm i wiarę w siebie.

 

Była Pani w 2007 roku nominowana do tytułu „Niezwykłej Polki”. Może po wydaniu poematu o Chopinie będzie sukces i nominacja zostanie ponowiona? Niezwykła Polka? Zawsze staram się być dla otoczenia „zwykłą". Za co została Pani uhonorowana przez Ministra Kultury i przez Prezydenta m. Piotrkowa Trybunalskiego? W skrócie cytuję: „Za bogaty i edukacyjny dorobek w dziedzinie literatury dziecięcej i szerokie promowanie polskiej literatury poza granicami kraju”. Należy Pani do europejskich struktur literackich. Co może nam Pani powiedzieć o przynależności do APAJTE? Apajte to skrót znanego na świecie Stowarzyszenia Polskich Autorów, Dziennikarzy i Tłumaczy w Europie z siedzibą w Paryżu. Podkreślam, że na świecie, bo skupia już członków z różnych stron świata. Dzięki organizowanym przez Apajte corocznym Salonom Książki Polonijnej zdobyłam grono bardzo serdecznych przyjaciół. Ma Pani liczne spotkania autorskie, w jakich krajach Pani miała spotkania i dokąd są kolejne zaproszenia? Tak, mam dużo spotkań autorskich zarówno z dziećmi, jak i z dorosłymi w kraju, a jeśli poza granicami to z udziałem tłumaczy. Byłam na Litwie (wyjazd sponsorowany był przez Senat RP), kilka razy w Szwecji, Danii, Austrii i we Francji. Na ten rok zaproszenie mam na Ukrainę, do Francji i do Niemiec. Pomaga Pani dzieciom biednym, troską ogarnia bezdomne zwierzęta... Tak. Pomaganie wszystkim istotom niesamodzielnym jest już wkomponowane w moją naturę. Pomoc innym to część mojej osobowości. Jestem np. dumna z udziału w światowej akcji „Brot In die Welt” (Chleb dla świata) z racji wydania zbioru bajek w Niemczech. Kiedy można spodziewać się na rynku planowanych 30 tys. bajek i biografii Chopina pt.„Wiatru Tchnienie o Chopinie”? Wg informacji Wydawcy wkrótce, bajki pojawią się może jeszcze na przełomie marca i kwietnia br. a wierszowanej biografii należy oczekiwać Chopina w kwietniu, jak tylko ilustrator się upora z rysunkami.

 

Jakie ma Pani dalsze plany literackie?

Mam zamówienie na 60 bajek do jednego wielkiego zbioru. Część mam już napisaną, ale pracuję nadal. Chciałabym też „nadgonić" własną biografię, bo utknęłam na latach "80. Czy dla Pani poematu „Wiatru tchnienie o Chopinie” znaleźli się jacyś patroni? Tak. Wymienię tylko Instytut im. Fryderyka Chopina w Warszawie, francuski portal Polonii światowej, Radio Kraków, TV Łódź, znany, prężnie działający serwis „MiastoDzieci”. Czego można życzyć Pani oprócz zdrowia i milionowego egzemplarza Pani bajek? Zdrowia! Lepiej odpowiem słowami Oli skierowanymi do Laleczki w mojej bajce pt.„Złoty kłosek śpiącej Lali”: Powiedz co chcesz od Laleczki. Ola rzekła bez namysłu: – Nic mi, Lalu, nie potrzeba Tylko chcę , by kłos się zmienił W niezliczona ilość chleba. Niech się toczą bocheneczki Wszędzie, po calutkim świecie, Aby każda matka miała Czym wykarmić swoje dziecię… Albo krótko, aby wszyscy ludzie na świecie byli szczęśliwi.

Czytaj wiecej: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/jolanta_horodeckawieczorek_chce_by_moje_bajki_byly_pelne_dobrych_wzorow_129248-3--1-d.html